Tomaszewski: Zachowują się jak gówniarze

Wisła Kraków Wydaje mi się, że w Wiśle nastąpiło zmęczenie materiału. Mam na myśli relacje: trener – zawodnicy, zawodnicy – trener i zespół – działacze. Zimą było dużo mówienia, że z drużyny odejdzie Paweł Brożek, że za pół roku odejdzie Skorża. Komu to jest w ogóle potrzebne? To rodzi konflikty, które były widoczne już jesienią, gdy Piotrek Brożek skierował niepotrzebne słowa do trenera w trakcie meczu. Takie sytuacje rzutują na zespół, w którym trener powinien mieć niepodważalną pozycję. Moim zdaniem w tej chwili Wisła ma przed sobą mecz życia – i mówię to z pełną odpowiedzialnością - mówi Jan Tomaszewski w wywiadzie dla wp.pl.



Twierdzi pan, że między piłkarzami Wisły a trenerem jest konflikt. O podobnych nieporozumieniach w zespole mogą świadczyć słowa kapitana, Arkadiusza Głowackiego, który po meczu z Arką powiedział przed kamerami Canal+, że jego drużynie coraz bardziej brakuje na boisku pewności siebie.
Słyszałem to, co powiedział Głowacki. To nie jest ani moja wina, ani pana wina, tylko wina człowieka, który za to odpowiada. „Głowa” dał do zrozumienia, że trener nie panuje nad zespołem. Jeśli ta drużyna nie ma pewności na boisku, to przypomina to słynną bajkę o prostytutce i orkiestrze: „k...wa, coś tu nie gra”. Natychmiast trzeba to zmienić. To musi być wstrząs dla zawodników i dla trenera. Moim zdaniem w tej chwili powinna się odbyć w czterech ścianach rozmowa pana Bogusława Cupiała z zawodnikami i z trenerem. W jego trakcie sprawa powinna zostać postawiona wprost: „mecz z Jagiellonią jest waszym meczem życia”. Jeśli nie wygrają, to Skorży tam nie może być.

Kiepski początek rundy wiosennej ma również Legia. Po wczorajszej porażce z Odrą Wodzisław, Jan Urban miał wielkie pretensje do kibiców o to, że nie wspierają swojej drużyny. Trener Legii zrzuca winę na fanów, zarzucając im, że zamiast dopingować śmieją się z piłkarzy.
Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy. Jasiu powinien się zachować jak mężczyzna. Z czego drwią kibice? Z tego, że Legia strzeliła Odrze pięć goli - bo tyle powinni strzelić? Tego wszyscy oczekiwali. A tu się okazuje, że legioniści są kompletnie bezradni. To samo zresztą było już widać w meczu z Cracovią. Umówmy się, że to nie Legia wygrała tamten mecz, tylko Lenczyk go przegrał. Krakowianie grając przeciwko dziesięciu rywalom w ciągu dwóch minut stracili dwie bramki. To był po prostu strzał w nogę. Jak Boga kocham, przecież ci ludzie, biegający po boisku, biorą ogromne pieniądze za to, co robią. Mówią o sobie, że są profesjonalistami, a zachowują się jak gówniarze. Prędzej na Łazienkowskiej będzie corrida niż legioniści zagrają po hiszpańsku. Zatrudnienie Trzeciaka to nie był dla mnie błąd, tylko wielbłąd. To w tej chwili procentuje, a Jasiu Urban jest między młotem a kowadłem.

Trener Legii stwierdził, że legioniści nie wytrzymują presji.
Proszę pana, ale umówmy się: polskim kopaczo-biegaczom – nie mylić z profesjonalnymi piłkarzami – przeszkadza wszystko. To tak samo, jak z działaczami PZPN – byliby fenomenalni, gdyby nie trzeba było rozgrywać meczów reprezentacji. Są fenomenalni w rozdawaniu pieniędzy, w rozdawaniu nagród, w wyjazdach, etc. Tylko, cholera, te mecze trzeba rozgrywać! Presja? Legioniści najwyraźniej chcieliby grać przy pustych trybunach. Po meczu twierdzą, że dają z siebie wszystko. To wina dziennikarzy, i moja też, bo zaliczam się do komentatorów, że tolerujemy takie dyletanckie zachowania ludzi, którzy mówią po meczu: „daliśmy z siebie wszystko”. Ja mam w dupie, czy ty dałeś z siebie wszystko, czy nie. Ważne, jaki jest efekt tego wszystkiego. Przegrać też trzeba umieć i prawdziwi profesjonaliści to umieją. A ci nasi? Na Boga, im będzie wszystko przeszkadzało! Mam w dupie takich „profesjonalistów”.

Nie odnosi pan wrażenia, że gdyby obecne zespoły Wisły i Legii zagrały np. z drużyną Wisły, prowadzoną kilka lat temu przez Henryka Kasperczaka, albo z drużyną Legii za czasów Dragomira Okuki, to dostałyby porządne lanie?
Może nie lanie, ale na pewno drużyny Okuki i Kasperczaka ośmieszyłyby dzisiejsze „gwiazdy” Legii i Wisły. Wynik trudno przewidywać, bo zawsze mogą być słupki i poprzeczki, w takim meczu mógłby też wspaniale bronić Mucha. Ale na pewno oni by ich po prostu ośmieszyli. Wie pan, w sobotę byłem na gali bokserskiej w Katowicach. Nie mogę nie wspomnieć o walce Maćka Zegana. Boże! Niesamowita bijatyka, niezwykła wola walki i zaciętość przez wszystkie rundy. Po walce poszedłem do Maćka i powiedziałem mu: „Gratuluję ci! K...wa, co zrobić, żeby nasi kopaczo-biegacze mieli choćby dwadzieścia procent z twojej charyzmy i waleczności”. Profesjonalni piłkarze to przecież sportowcy, którzy podobnie jak bokserzy, wychodzą na ring i walczą. A u nas im wszystko przeszkadza!

(Adam)

(więcej na wp.pl)
09.03.2010 16:06:00

Zobacz także:
- Wisła Kraków
- Legia Warszawa
- Cracovia Kraków
- Stwórz stronę swojego klubu - od Ekstraklasy do C-klasy !

Komentarze [0]:


Komentuj:
Autor
Treść

Sobiech w Polonii Warszawa

SobiechArtur Sobiech przeszedł z Ruchu Chorzów do Polonii Warszawa. 20-letni napastnik podpisał ze stołecznym klubem trzyletni kontrakt.


30.07 16:32 Więcej » Komentuj »

Jaga przegrywa z Arisem

Jagiellonia BiałystokJagiellonia przegrała na własnym stadionie z Arisem Saloniki 1-2. Goście prowadzili 2-0 już po 7 minutach spotkania,dwie bramki w tym jedną po rzucie karnym zdobył Antonio Calvo.Kontaktowego gola strzelił w 24 minucie Rafał Grzyb.


29.07 22:41 Więcej » Komentuj »



Koniec marzeń Ruchu?

Ruch ChorzówRuch Chorzów przegrał w Chorzowie spotkaniu eliminacji do Ligi Europejskiej z Austrią Wiedeń 1-3 (1-2). Pozostaje jeszcze rewanż na boisku rywala, ale ciężko wierzyć by Polacy byli w stanie odrobić tak dużą stratę. Ruch prawdopodobnie pożegna się z tegorocznymi rozgrywkami w Europie.


29.07 19:50 Więcej » Komentuj »

Lech przegrywa ze Spartą

Lech PoznańW pierwszym spotkaniu Ligi Mistrzów Lech przegrał ze Spartą Praga na wyjeździe 1-0. Jedyne gola zdobył w 76 minucie Erich Brabec. Sparta w końcówce mogła podwyższyć jednak Lechitów uratował Krzysztof Kotorowski.


27.07 22:20 Więcej » Komentuj »